UE jednoznacznie za otwartymi standardami

UEPrzed kilkunastoma dniami odbyła się w Berlinie bardzo ważna konferencja na temat interoperacyjności systemów informatycznych w Unii Europejskiej. Spotkanie zorganizowane zostało na najwyższym szczeblu przez niemiecką Prezydencję UE.

Nawet po pobieżnej lekturze konkluzji konferencji łatwo stwierdzić, że mamy do czynienia z przełomowym momentem, a płynące ostatnio ze strony Alei Jerozolimskich komentarze, o tym jakoby opracowywana właśnie nowa wersja Europejskich Ram Interoperacyjności miała odchodzić od otwartych standardów już można uznać za chybione.

Odyseja Kosmiczna

 Wróciłem ostatnio do filmu, który wiele lat temu zrobił na mnie kolosalne wrażenie: Odyseja Kosmiczna 2001 Stanley'a Kubrick'a.

Odebrałem go na pewno inaczej niż przed 10 laty. Kiedyś był dla mnie filmem o cywilizacji i jej granicach, o poszukiwaniu źródeł o ograniczeniach ludzi i technologii. Teraz, kiedy pracuje w branży informatycznej zastanowiła mnie bardziej sama technologia. W polskich recenzjach filmu oraz w odbiorze filmu przez moich przyjaciół zaakcentowana jest pomyłka głównego bohatera, komputera pokładowego o uroczej nazwie HAL (dlaczego uroczej?). HAL rozgrywając z jednym z członków załogi partię szachów zgłasza informację o usterce zewnętrznej anteny. Po rozebraniu anteny okazuje się jednak, że usterki nie ma. Czyżby pierwszy w historii przypadek błędu technologii HAL 9000? Komputer twierdzi, że to nie on się pomylił, że przyczyną pomyłki jest błąd ludzki.

Komisja Europejska o (nie)racjonalności opłat licencyjnych za własność intelektualną związaną z interfejsami Windows

UEW opublikowanym przed miesiącem dokumencie referencyjnym KROS przy opisie definicji otwartego standardu znaleźć można kilka zdań odnoszących się do odpłatnego licencjonowania własności intelektualnej związanej ze standardem. Chciałbym dzisiaj wrócić do tego zagadnienia z dwóch względów. Pierwszym jest opór, z jakim spotyka się w Polsce ta propozycja ze strony firmy Microsoft, a drugim niedawna decyzja Komisji Europejskiej, która uznała za nieracjonalnie wysokie opłaty licencyjne Microsoftu za udostępnianie specyfikacji interfejsów systemu operacyjnego Windows. A zatem od początku.

Office Open XML?

.Kilka osób poprosiło mnie o komentarz do stworzonego przez Microsoft Corp. formatu OOXML w odniesieniu do standardu ISO 26300, czyli formatu ODF. Sprawa ta jest zbyt skomplikowana, aby zawrzeć ją w kilku akapitach blogu, które możnaby łatwo przeczytać i przyswoić. Mimo to, chciałbym przedstawić kilka wybranych spostrzeżeń.

Po pierwsze uważam, że OOXML jest po prostu niepotrzebny. Skoro mamy już standard ISO formatu zapisu dokumentów biurowych, to wprowadzenie nowego nie przyniesie społeczeństwu dodatkowych korzyści, tylko skomplikuje życie. Podobnie, nie potrzebujemy dwóch standardów gniazdek elektrycznych. I tak samo jak niewygodne jest używanie dodatkowych wtyczek adaptacyjnych do różnych gniazdek, tak korzystanie z translatorów pomiędzy tymi formatami także nie będzie wygodne. Najrozsądniej byłoby, aby Microsoft po prostu wdrożył standard ISO 26300.

Subskrybuje zawartość