Darmowe materiały edukacyjne – dla wybranych?
Polska nie jest miejscem, gdzie promuje się różnorodność oprogramowania systemowego. Prozaicznym przykładem na to mogą być darmowe płyty z materiałami edukacyjnymi, czy instrukcjami dotyczącymi PIT dołączane do gazet. Na pudełkach z nimi zazwyczaj widnieje ramka z wymaganiami technicznymi komputera, na którym dana prezentacja powinna działać, a w ramce w większości przypadków jeden system operacyjny w kilku wersjach.
Początkujący użytkownik systemu operacyjnego alternatywnego względem danego, nie poradzi sobie z tym problemem, w związku z czym albo płytka ląduje w koszu na śmieci, albo przy kolejnej takiej próbie system operacyjny zostaje zmieniony. W przypadku bardziej doświadczonego użytkownika problem z systemem operacyjnym jest rozwiązywalny, ale użytkownik może nie mieć dostępu do pełnej funkcjonalności danej aplikacji.
Jeśli podejście wydawców gazet się nie zmieni zarówno wydawca jak i klient poniosą szkodę. Klient, ponieważ nie skorzysta z przygotowanego dla niego oprogramowania, natomiast wydawca ponieważ jego wizerunek w oczach takiego klienta ucierpi i grozi odwróceniem się od danego tytułu.

Dodaj nową odpowiedź