KPRM: Bardzo kosztowna komunikacja grupowa
Kancelaria Prezesa Rady Ministrów ogłosiła 13 sierpnia br. przetarg na dostawę programów komputerowych i licencji na swoje potrzeby. Lista zakupów jest dość długa. Ogólnie szacunkowa wartość tego zamówienia to przynajmniej 200 tys. zł. Niestety rozpisując ten przetarg urzędnicy nie przestrzegają postanowień Prawa Zamówień Publicznych.
KPRM zamawia między innymi 580 licencji oprogramowanie do unifikacji komunikacji biurowej Microsoft SharePoint w różnych wersjach. Niestety rozpisując ten przetarg nie dopuszczono do udziału w nim dostawców innego oprogramowania. Praktyka ta stoi w oczywistej sprzeczności z art. 29 ust. 3 ustawy – prawo zamówień publicznych, która w innym punkcje nakazuje równe traktowanie wykonawców, a w tym dokładnie wskazanym, stosowanie przy nazwach produktów klauzuli „lub równoważne”- zawsze wtedy gdy przedmiot zamówienia nie został opisany w sposób funkcjonalny lecz wymieniony ze swojej nazwy własnej. To właśnie ta klauzula otwiera przetarg na dostawców alternatywnego względem wymienionego w SIWZ oprogramowania, a „uprzywilejowanych” dostawców zmusza do konkurowania, czy to jakością, czy też ceną. Sumarycznie efektem jest tańszy i/lub lepszy produkt, a w konsekwencji bardziej zadowolony klient. Dlaczego więc KPRM działa na swoją niekorzyść?

Dodaj nową odpowiedź